Co robic gdy dziecko bije?:

Co robic gdy dziecko bije?

Ostatnio podczas codziennej rundki po ulubionych blogach mam i parentingowych fanpage’ach często napotykam na pytania: dlaczego moje dziecko bije? co zrobić żeby przestało? Piszecie często, że nie macie już pomysłu co zrobić i nie wiecie gdzie leży problem. Jako mama dwóch energicznych chłopców mam temat przemyślany i przerobiony wzdłuż i wszerz, teoretycznie i praktycznie.

Dlaczego dziecko bije? Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi, najczęstszymi przyczynami są:
- potrzeba rozładowania napięcia emocjonalnego – małe dzieci biją często wtedy, gdy są bardzo podekscytowane i nie wiedzą jak sobie z tym nadmiarem emocji poradzić,
- frustracja, wynikającą z tego, że jakieś potrzeby dziecka są niezaspokojone
- modelowanie (naśladowanie) zachowań agresywnych – wystarczy, że rodzice w sytuacji „podbramkowej”, gdy uważają, że wszystkie inne środki wychowawcze, których próbowali zawiodły, uciekają się do klapsa. Dziecko nabiera przekonania, że agresja jest jednym ze skutecznych sposobów rozwiązywania problemów, czy osiągania celów
- chęć nawiązania kontaktu – zdarza się, że dziecko, które sporadycznie ma kontakt z rówieśnikami, znalazłszy się w grupie rówieśniczej, podchodzi do innego dziecka i (czasami nawet z uśmiechem) uderza je. Małe dzieci uczą się dopiero zasad obowiązujących w sytuacjach społecznych.

Przyczyny są więc rozmaite. Pytanie jak reagować i jak nie reagować, by niepożądane zachowanie dziecka wygasić, zamiast je wzmacniać.

1. Gdy dziecko uderza Ciebie lub inne dziecko trzeba natychmiast zareagować – złapać je za rączki, uniemożliwiając dosięgnięcie osoby, którą chce uderzyć lub wynieść w inne miejsce, równocześnie mówiąc: „Przestań” albo „Stop”. Nasz głos powinien być pewny, ale spokojny. Nie należy krzyczeć.
2. Bardzo ważne by pozostać spokojnym. Absolutnie nie należy stosować żadnej formy przemocy w celu „ukarania” dziecka. Reagując agresywnie modelujemy zachowanie, które chcemy wyeliminować. Dziecko będzie postępować dokładnie tak jak mu pokażemy, a nie tak, jak mu powiemy, by robiło. To od nas uczy się jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. Istotny jest też drugi aspekt – dziecko, które zobaczy, że bijąc inne dzieci wyprowadza nas z równowagi, a więc może zdobyć naszą uwagę, będzie tę strategię wykorzystywać.
3. Wyjaśniamy dziecku, że nie wolno bić, dlatego, że to boli.
4. Warto postarać się poszukać przyczyny agresywnego zachowania, zastanowić się, jakie emocje kierowały dzieckiem i je wypowiedzieć. Np. Widzę, że jesteś zły. W porządku, każdy czasem się złości, ale nie wolno bić, bo to boli”.
5. Bardzo ważne jest wskazanie pożądanego zachowania, pokazanie dziecku, co może robić. „Wolno głaskać”, „Pokaż jak przybijasz piątkę”, „Możesz kopnąć piłkę”
6. Pozytywne zachowanie od razu chwalimy – w ten sposób odwracamy uwagę, czyli wygaszamy zachowanie niepożądane.

U nas w domu wygląda to tak:
- Antoś 1,5 roku, co jakiś czas przychodzi do starszego brata i bije go w głowę, czasem wyrywa mu włosy. Trudno jednoznacznie określić przyczynę ale mam wrażenie, że to czasem chęć nawiązania kontaktu (robi to często rozbawiony, z piskiem, uśmiechem), a czasem zazdrość o poświęcaną bratu uwagę. Nauczyłam 4-latka, by zawsze w takiej sytuacji mówił: „Antoś, nie można bić, bo to mnie boli. Można głaskać.” Ja i mąż, widząc to zachowanie mówimy to samo. Początkowo pokazaliśmy Antkowi czym jest głaskanie i chwaliliśmy go. Teraz świetnie to działa. Nie jestem wołana z płaczem przez głośne okrzyki: „Mamo, on mnie bije”. Syn radzi sobie sam, a młodszy zawsze posłusznie zaczyna głaskać. Uczę też synka, żeby zawsze starał się zwracać do brata bez agresji, gdy ten np. mu coś popsuje
- Wojtuś, gdy miał 3 lata bił mnie po brzuchu – byłam wtedy w ciąży, dużo leżałam, poświęcałam mu mniej uwagi niż do tego przywykł. Przyczyna była oczywista. Sposób „na głaskanie” pomógł dość szybko. Bardzo skuteczne było również to, gdy tata, korzystając z ojcowskiego autorytetu pewnym głosem powiedział, że nigdy nie wolno bić mamusi, bo ją to boli.
Zdarzały się jakieś sporadyczne sytuacje na placu zabaw, czy między rodzeństwem. Opisane powyżej kroki i absolutny brak przemocy w stosunku do dzieci sprawia, że problemu bicia u nas nie ma.

I ostatnia część – co sobie odpuścić – czyli strategie z góry skazane na porażkę:
- krzyczenie na dziecko – agresja wzmaga agresję
- klapsy – pisałam wyżej dlaczego. Stosowanie klapsów czyni nas totalnie niewiarygodnymi, gdy mówimy, że nie wolno bić
- obrażanie się na dziecko lub udawanie płaczu – dziecko widzi wtedy, że jesteśmy pod dużym wrażeniem jego zachowania i nie zawaha się tego użyć w przyszłości, by zdobyć naszą uwagę
- obiecywanie odroczonej nagrody lub grożenie odroczoną karą – np. „jeśli uderzysz Jasia jeszcze raz więcej tu nie przyjdziemy”, „jak będziesz grzeczny to wieczorem dostaniesz loda”. Dla dziecka odroczona kara i odroczone wzmocnienie to kompletna abstrakcja

Spelniona mama by Gosia Stanczyk

 
Jezu Ufam Tobie